CZAS NAUCZYĆ SIĘ ŚMIAĆ:)


"Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię."

ksiega gosci

"Prawdziwym przyjacielem jest ten, z którym człowiek zwiąże się liną."
Antoine de Saint-Exupery


"Bądź panem siebie, bez siły nie ma ani cnoty, ani szczęścia."

Kontakt ze mną
Mój mail: ***
o mnie: bonus

"Cisza może być wymowniejsza od słów."

Archiwum
2011
kwiecień
2010
sierpień
czerwiec
marzec
luty
2009
listopad
październik
lipiec
marzec
2008
grudzień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień


"Ja chcę, ja muszę znów siebie zaakceptować, muszę udowodnić sobie, że jestem w stanie sama podejmować decyzje, które mnie dotyczą. Nie pozwolę, by mnie popychano w kierunku, którego nie wybrałam."

"Wielu ludzi chciałoby kochać, ale boi się, że trzeba za to poświęcić coś z przeszłości albo przyszłości. Ty nie masz nic do stracenia, bo masz tylko teraźniejszość."

"Człowiek nigdy nie przestaje marzyć. Marzenie jest pokarmem dla duszy, jak żywność jest strawą dla ciała. Przez lata naszego życia bardzo często się zdarza, że marzenia niosą rozczarowanie, a pragnienia kończą się zawodem, mimo to wciąż trzeba marzyć."

























wypróbowany sposób

... leczenia.

Kiedy przeżywa się tragedię, nawet mała, osobistą należy przejść przez 5 faz zanim dojdzie się do siebie i zacznie z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Faza 1 

Szok. To już było. Niedowierzenie, że akurat mnie się takie coś przytrafia. 1 na 100 to przecież tylko statystyka. Zimna, okrutna statystyka która powinna dotknąć innych, nie mnie.  Przecież nie zasłużyłam, przecież mam inne problemy i to powinno mi zostać oszczędzone. Przecież to się NORMALNIE nie zdarza. 

Faza 2

Uświadamianie sobie straty. Mimo, że mądre głowy mówiły, że dobrze się stało, że mogło być gorzej, że nie było szans na przetrwanie, że To tak naprawdę zatrzymało się w rozwoju i samo obumarło, to dla mnie To było dzieckiem. Chociaż przez te kilka dni, kiedy żyło. Nie uważam również, że jest głupotą rozpaczać. I płakać, że głupia statystyka sprawiła, że nie będę mamą.

Faza 3

Wycofanie. Nie mam ochoty słuchać o tym, że będą następne dzieci. I o tym, że będzie dobrze. Nie mam siły się uśmiechać i potakiwać słuchając tych bzdur. Co z tego, że pewnie prawdziwe, kiedy teraz, w tym momencie sprawiają, że tylko mocniej chce się płakać. A świadomość straty pogłębia się w dwójnasób. Milczenie i udawanie, że nic się nie stało też nie jest metodą. Muszę to sama sobie w głowie poukładać i wyrzucić z siebie, że boli. Bardzo boli.

Faza 4

Powracanie do zdrowia. Wierzę, że ta faza nadejdzie. 

Faza 5

Odnowa. 

?


napisałam Ja
skomentuj (1)
2011-04-11 20:00:04

i
żyj!

napisałam Ja
skomentuj (0)
2010-08-17 21:55:14

cisza
cisza, cisza ciągle cisza...

napisałam Ja
skomentuj (1)
2010-06-02 22:45:08

I kończy sie rumakowanie ;/

Akcję szukanie pracy uważam za rozpoczętą. 

Wygląda na to, że po 17 latach nauki przyjdzie iść do pośredniaka.

I bądź tu człowieku patriotą;]


napisałam Ja
skomentuj (1)
2010-03-17 22:44:09

terapia albo wołanie o pomoc

ma takie złe samopoczucie, wszystko ja drażni, czuje się niezrozumiana i nie chciana. Czuje się jak niewolnik i wielki obowiązek, którego wszyscy chcą się pozbyć. I krzyczy w środku z bólu jak ma szczególnie ciężki dzień.

A jak zadzwoni po otuchę to usłyszy: "w sumie bawiłem się dobrze. dzięki ze zadzwoniłaś, pa." a to nie jest to co chce usłyszeć, Co musi usłyszeć, żeby choć przez chwile w takim szczególnie ciężkim dniu poczuć się lepiej. Bo płacz do poduszki już nie pomaga.

I zastanawia się czy jeżeli zniknie to ktoś zauważy. Bo ona czuje, że nie.

 

 

Kisiel przepraszam za smęcenie- ale naprawdę kiepski dzień i musiałam się gdzieś wywnętrzyć a tu idealnie zawsze było.


napisałam Ja
skomentuj (2)
2009-11-10 00:24:40

jeszcze nie powrót...

Powrotu nie ogłoszę. Bo nie wiem czy wracam. Ale na jedną, małą notkę się pokuszę. 

Jestem szczęśliwa. Aż trudno mi w to uwierzyć ale wygląda na to, że znalazłam swoje miejsce. I ramię do wsparcia. I tak, jestem pewna: bez strachu, obawy, niepewności i asekuracji.  Wreszcie potrafię planować. Mogę realizować małe marzenia. Oczywiście, czasami jestem rozczarowana, mam pretensje i humory... ale widać taki mój urok i zmieniać tego nie będę. Nie chcę, I nie muszę- bo jestem akceptowana: z marudzeniem, histerią, roztrzepaniem i wiecznym proszeniem o pomoc. I dziękowaniem. I obiecywaniem, że to ostatni raz, i proszeniem znowu. 

Jestem wdzięczna wszystkim okolicznością które doprowadziły mnie do tego punktu. Nawet tym, których się wstydzę i wolałabym żeby nie zaistniały. Jestem przekonana, że wszystkie popełnione błędy czegoś nauczyły i dlatego musiały być. Żałuje wszystkich dziwactw i słów wypowiadanych w histerii, żałuje osób spotkanych na drodze, żałuje łez, bólu i oddania, chociaż wiem, że każda jedna kropla dawała siłę i popychała w dobrym kierunku. 

Z optymizmem patrze w przyszłość.

 

Cholernie się boję, że coś zepsuję. 

 

Sentymentalność jednorazowa, bez obaw- nie całkiem rozmemłana baba się zemnie zrobiła:)


napisałam Ja
skomentuj (1)
2009-10-28 23:00:00

.
żeby przedłużyć bo historii szkoda...

napisałam Ja
skomentuj (2)
2009-07-09 17:17:24

reaktywacja

zeby nie zablokowano. notka ambitna niesamowicie.

gdzies miedzy kotem, łóżkiem i biurkiem miotam się.


napisałam Ja
skomentuj (2)
2009-03-23 23:18:49

:)

Żeby nie zapeszyć :*

Wesołych:)


napisałam Ja
skomentuj (0)
2008-12-24 20:31:33